A jeśli nie zadbamy o ciało w którym żyjemy, to gdzie żyć będziemy? ~Antoniusz
Zapraszam:
Bożena Pest
Ośrodek
Rehabilitacyjno-Dydaktyczny
"Zdrowe Życie" - Bożena Pest
ul. Słoneczna 1A/4
55-040 Kobierzyce
tel. 606 12 88 94
bozena.pest@glodowka.info.pl
Nr konta: PKO BP S.A. Io/Wrocław
14 1020 5226 0000 6402 0020 2457
Opinie Naszych Kuracjuszy
Jadąc na głodówkę nie wiedziałam z czym się zmierzę. Wyszły ze mnie strachy, lęki w zastarzałe dolegliwości, stany emocjonalne itp. Miał to być pobyt 9-cio dniowy. Dziś wyjeżdżam po 13-tu dniach głodówki, wzmocniona fizycznie, duchowo i psychicznie.
Z nieocenionymi radami cudownego Anioła-Bożenki Pest, który od początku do końca niestrudzenie czuwał nade mną i innymi. Zawsze pełna ciepła z uśmiechem na twarzy, z dobrym słowem, potrafiła podnieść każdego kto upadł. Z całego serca dziękuję Ci Bożenko, za twoją dobroć, serce, spokój, cierpliwość, dobre słowo. Przy okazji chcę podziękować Danielowi, który tą drogę już odbył 3 lata temu i dzięki niemu się tu znalazłam. Dziękuję grupie za wsparcie.
Maria Grzywa
Przyjechałam na głodówkę, może nie pierwszą, ale PIERWSZĄ W TAKIM KLIMACIE!. 17 dni nie jedzenia, z czego 14 w Karpaczu, w ferworze zajęć, żartów i wspaniałej atmosferze, którą inicjuje Bożena, a grupa dopełniła. Nie było czasu czuć się godnym, ani myśleć o jedzeniu. Spróbowałam sił mojego ciała i charakteru, także w głodówce SUCHEJ- 2 dni bez wody, nie jest to łatwe, ale można wytrzymać. Tu zaprzyjaźniłam się z siłownią i próbowałam polubić yogę, poznałam super ludzi, a jednym z nich była Beata, i tak nam zostanie na całe życie. Wspierałyśmy się, podtrzymywałyśmy się, razem traciłyśmy tłuszczyk na brzuchu, zaśmiewając się, a tak przy okazji jeszcze nie palimy (w trakcie głodówki rzuciłyśmy palenie). Ciesze się, że są tacy ludzie jak Bożena, dają ludziom szansę na powrót do zdrowia, trzymając się swoich zasad wbrew tym, którzy chcą ich odwieść od obranej drogi. TRZYMAJ SWÓJ KURS BOŻENKO. Jestem lżejsza na wadze o 8,5 kg, ale ta lekkość w duszy, zadowolenie z siebie, radość, nie dadzą się ani zważyć, ani zmierzyć, ale poniosą mnie i innych kuracjuszy w dalszą drogę na ścieżce życia, z nieocenionym bagażem doświadczeń jakie przyniosła nam głodówka.
Asia Chmielowiec i Beatka
Kochana Bożenko, nie wiem jak Ci dziękować za te 2 tygodnie. Nigdzie wcześniej nie spotkałam się z takim podejściem do klienta.... pełnym miłości, opiekuńczości, zapobiegliwości i radości, a równocześnie podejścia bardzo kompetentnego i odpowiedzialnego. Wyjeżdżam pełna planów i postanowień odnośnie zmian żywieniowych w mojej rodzince. To początek ZDROWEGO ŻYCIA!. Wyjeżdżam też lżejsza o 7 kg (Boże, jakie to wspaniałe uczucie!). Bożenko, jesteś ciepłym światełkiem, bardzo się cieszę, że Cię spotkałam.
Dziękuję za "mamuśkowanie" mi, chętnie z tego skorzystałam. Mam nadzieję, że będę potrafiła wprowadzić w czyn, to czego się tu nauczyłam. Dziękuję i pozdrawiam
Agnieszka
Dziękuję za wspaniałe dwa tygodnie wypoczynku, dbałaś o nasze ciała i tak że o coś dla ducha. Dziękuję za twoje serce i trudy jakie dla nas poniosłaś. Wyjeżdżam pełna planów na zdrowe odżywianie i utrzymanie wagi. Jeszcze raz dziękuję
Małgosia
Bardzo dziękujemy Pani Bożence za wspaniałe 9 dni pobytu na kieracie odchudzającym. Nazwaliśmy kierat, bo każdego dnia nie nudzi się, rano gimnastyka z udziałem nie strudzonej Bożenki-oczywiście na świeżym powietrzu, gimnastyka w basenie, yoga, a później nie zapomniane wycieczki, masaże i znów basen lub siłownia. Tak że człowiek nie wie jak minął dzień, zapominając o głodzie. Gwóźdź kuracji to naturalny wspaniały wodospad, a zimna kąpiel w strumieniu pod wodospadem, to CUD ŚWIATA. Po kąpieli czuję się jakby dostało się NOWE ŻYCIE. Wyjeżdżamy z Karpacza zostawiając 15kg i trochę brzuchów, zostawiając nie zapomniane wrażenia i świeżość odmłodzonego ciała i ducha.
Tadeusz i Zofia
Jechałam na kurację oczyszczającą z mieszanymi uczuciami, obawiałam się czy wytrwam 9 dni na głodówce, o samej wodzie nie gazowanej. Jestem pod wrażeniem. Wyjeżdżam zostawiając 7kg. Jestem lekka jak ważka, mam jasny umysł, chwile kryzysowe-owszem. Z rana lekkie osłabienie, 3,5 i 7 dnia kuracji, ale mijały jak ręką odjąć po porannej gimnastyce na trawie pokrytej rosą. Gimnastyce na basenie i yodze wspaniale doenergetyzującej, a także rewelacyjnie działających masażach i grocie solnej i nadzwyczaj opiekuńczej Bożence. 8 i 9 dnia kuracji wybrałam się na dwa 3-godzinne spacery po Karpaczu i nie sprawiły mi trudności, ani osłabiły. Dziękuję Ci Bożenko za ten wspaniale spędzony urlop który mogłam odbyć u Ciebie. Tak trzymaj i dalej rób to na następnych kuracjach, aby kuracjusze byli po nich piękni zewnętrznie i wewnętrznie.
Ania z Płocka
Tobie Bożenko dziękuję, że jesteś, a całej grupie i każdemu z osobna dziękuję za energię jaki każda-y z was wniósł w atmosferę bez której mój pobyt byłby trudniejszy. Jestem tu już 4-ty raz.
Irena z Zabrza
Droga Pani Bożenko dziękuje za wspaniałe 2 tygodnie. W których relaksowałam się, zwiedzałam, odpoczywałam i co najważniejsze szczuplałam. Wspierała mnie Pani w każdym momencie i doradzała co mam robić aby było mi jak najlepiej. Dozgonnie wdzięczna
Asia z Ełku (12 lat)
Kochana Bożenko, dziękujemy Ci za wspaniały urlop, choć nie w blasku lipcowego słońca, a suto zakrapianego..... deszczem i chmurami (uff... jak górnolotnie). Jak znosiliśmy głodówkę: Mariusz ? okresy spadku i przypływu energii, spowolnienie, bóle mięśniowe (wspólnie rozwiązaliśmy ten problem). Gosia - totalny spadek energii, stan podgorączkowy. Pierwszy posiłek, barszczyk a la Bożena- był jak ambrozja, szybko postawił nas na nogi, jak czujemy się obecnie? - znacznie lepiej, jesteśmy lżejsi, pełni energii i chęci zmiany stylu życia. Cieszymy się, że na swojej drodze mogliśmy spotkać kogoś takiego jak Ty: człowieka oddanego ludziom, pełnego ciepła, humoru i wiedzy. Do zobaczenia
Amelcia, Gosia i Mariusz z Siemiatycz.
Co można powiedzieć o człowieku, który niesie pomoc drugiemu człowiekowi z takim zaangażowaniem, miłością i wiarą w to co czyni. Bożenko, jesteś zwiastunem mojego lepszego życia. "NIECH CAŁA ZIEMIA CHWALI CIĘ BOŻENKO" Z poważaniem
Zbyszek LIMBA z Ostrowa.
Dziękuję za nowy zastrzyk energii, pogoda - co prawda nie dopisała, ale dzięki paru dniom w Karpaczu moja pogoda wewnętrzna znacznie się poprawiła. Życzę dalszego entuzjazmu i samych dobrych ludzi na drodze.
Aga Kot (Wraca kolejny raz).
Kochana Pani Bożenko, słowa napisane przez moją poprzedniczkę Agnieszkę oraz P. Zbyszka z sąsiedniej strony, są dokładnie tym co chciałabym Pani powiedzieć. Nie będę więc się powtarzać. Serdeczne podziękowania za kolejny udany pobyt i proszę pamiętać, że na pewno jeszcze do Pani wrócę. (to nie jest groźba ani ostrzeżenie)
Marzena Domżał
Przyjechałyśmy razem z córką na 9-cio dniowy turnus oczyszczający głodówką. Ja zrobiłam to dla córki a ona dla mnie. Wbrew mojemu wcześniejszemu nastawieniu, głodówkę zniosłam całkiem nieźle. W pierwszych dniach brakowało trochę energii do życia, ale potem nie robiło mi to większej różnicy, czy jem, czy nie jem. Czuję się całkiem nieźle, a już po 3-krotnej hydro-colono-terapii (za umożliwienie której bardzo Pani Bożence dziękuję) moje samopoczucie fizyczne jak i psychiczne wzrosło. Przyszła nadzieja i chęć zmiany dotychczasowego życia i żywienia, nadzieja, że mogę się czuć lepiej niż przed głodówką. Pani Bożence bardzo dziękuję za to, że jej się chce zrobić coś nie tylko dla siebie ale i dla innych. Dziękuje jej za ciepłą, miłą atmosferę, bezpośredniość, otwartość, troskliwość, opiekuńczość, kompetencję, wiedzę altruizm. Swoją ciężką pracą przemienia nasze życie, myślenie i nadzieję na dalsze zdrowe życie. Z wyrazami szacunku
Kasia i Bogusia.
3 dni postu + 4 dni małych ilości kaszki jaglanej (3x dziennie garstka) + b.b. dużo wody mineralnej (minimum 2 litry dziennie) = 6kg mniej. Ale też bardzo dużo ruchu ? wszystkie zajęcia grupowe + spacery + siłownia. Samopoczucie od 4 dnia świetne! Bożenko! Duże dzięki
Halina R.




